26.12.2012

Tradycja



Piękne jest pielęgnowanie tradycji. Dalej trwa u mnie sezon na wzruszenia, dlatego tak zachwyca mnie powtarzalność zachowań, chęć kontynuowania przez kolejne pokolenia tradycji i dbałość o nią w najmniejszych, najmaleńkich szczegółach. Bo przecież można by odpuścić, olać tę imprezę, ale jest coś takiego w nas co nam nie pozwala.

>>Czytaj więcej

15.12.2012

Blogowanie jest jak seks



Blogowanie jest jak seks, jeśli jest z poczucia obowiązku zrobienia dobrze jakiemuś sponsorowi, bo wiąże nas umowa, pod presją kompleksów spadających statystyk lub nie wystarczającego rozmiaru zasięgu, rozpraszaniem się na analizowanie jak dojdę do większych profitów, tym jak wyglądam, obieraniem co chwile nowej pozycji i strategii to ja w tym przyjemności w pisaniu bloga nie widzę.

>>Czytaj więcej

10.12.2012

Kidult



Pewnie to sprawa zbliżających się świąt, końca świata albo nadchodzącej miesiączki, ale częściej jestem dziwnie ckliwa. Myślę o głodnych dzieciach jak kupię coś droższego i zbędnego. Ok, wiem macie mdłości, ale zostańcie ze mną. Bohater mojej dzisiejszej opowieści nie jest już tak ckliwy i nie wysyła smsów dla biednych dzieci, on nalewa farbę w gaśnice i leje nią po witrynach najdroższych butików świata..



>>Czytaj więcej

10.11.2012

Kobieto! Chwyć za klucz francuski!



Bycie samej i mieszkanie z dwoma przyjaciółkami na studiach trochę mi dało. Bliżej mi do złotej rączki niż do dobrej pani domu. Skrzynka z narzędziami nieraz okazała się lepsza od wszystkich naszych facetów razem wziętych, bo ratowała nas z najprzeróżniejszych opresji. .
>>Czytaj więcej

07.10.2012

Eklektyzm


Zauważam na sobie oddziaływanie socjotechniki. Siły reklamy i promocji. Przy okazji wchodzącej kolekcji Anny Dello Russo dla H&M, tej pani zaczęło pojawiać się wszędzie więcej, mimo, że znana mi była już dużo wcześniej, to teraz zaczął mi się podobać jej eklektyczny styl. Albo raczej podejście do mody. Jest dla mnie inspiracją, a ten strój tego wynikiem i nie polega to na kopiowaniu, bo przyznacie, że daleko od stylu Anny. Moda to zabawa, kto się nie bawi ten wypada!

>>Zobacz więcej

30.09.2012

Untitled

No to ja Was dzieciaki zostawiam ze zdjęciami, udanego tygodnia i powodzenia, tym co jutro zaczynają rok akademicki! :*

>>Zobacz więcej

27.09.2012

Miejski folklor w stylu disco


Zainspirowała mnie miejska Brzydota. Z nią jak z kłamstwem według Goebbels. Stała się tak jawna, wszechobecna, że aż nie zwracamy uwagi jak brzydko mieszkamy, budujemy i remontujemy, stała się estetycznym standardem. Czy przez ten kraj przetoczyła się jakaś zaraza i wykończyła wszystkich rozsądnych urbanistów i architektów, a w nas wrażliwość? Przeglądając archiwalne zdjęcia i pocztówki ulic mojego miasteczka doznaje szoku, niczym ten, który wywołał niedawno "odświeżony" fresk przez Cecylie Gimez. Zamiast coraz ładniej jest coraz brzydziej. A Brzydota wcale nie jest napiętnowana.

>>Czytaj więcej

23.09.2012

Anish Kapoor wielkim artystą jest!



Rzadko tak zakochuje się w artystach, a jeszcze rzadziej za sprawą ich działań. Anish Kapoor to miłość pełna zaskoczeń, intrygująca i nienasycona. Wcale nie wyolbrzymiam. Jest geniuszem, a geniuszy trzeba kochać. Parafrazuje Gombrowicza, bo im więcej czytam na temat Kapoora i oglądam tym trudniej mi o nim opowiadać.

>>Czytaj więcej

15.09.2012

Monsieur Cafe



Monsieur Cafe zwabiło mnie swoim hipsterskim wąsem, a podobno fajne dziewczyny nie lecą na wąsy, ale lecą na hipsterów...  Chcę Wam pokazać to miejsce. Wnętrze jest konsekwentne w stylu francuskiej kawiarenki, jednak by nie było zbyt konwencjonalnie, dorzucono trochę świeżego designu i wszystko wygląda na prawdę sympatycznie, o czym sami sie przekonacie oglądając zdjęcia. Przejdźmy do jedzenia. Odczekałam chwile i został mi podany ciepły maślany croissant z łyżką miodu, który był najsmaczniejszym prawdziwym croissantem w moim życiu (nigdy wcześniej nie jadłam prawdziwego croissanta). Całkowicie zmienił moją percepcję, dotychczas to rogal "7days" był dla mnie croissantem, całkiem niesłusznie. Zamówiłam do tego espresso, które było dość dobre i za te dwie przyjemności zapłaciłam 10zł. Drodzy też nie są. Jednak Monsieur Cafe to nie tylko croissanty, kawa i wino, ale w ich menu znajdziecie także świeże soki, pieczywo, ciasta, propozycje na śniadanie i lunche, bardziej wyszukane piwa i inne alkohole. Polecam!

>>Zobacz więcej

13.09.2012

Midi skirt!



Ta spódnica jest dla mnie wyjątkowa, uwiodła mnie swoją uniwersalnością. Latem nosiłam ją do bieliźnianych gorsetów, wieczorami zakładałam do czarnych topów i platform. Jesienią w parze jej będzie z żakietami i marynarkami. Zimą polubi się z płaszczem i grubymi rajtuzami. Łatwo dodatkami zmieniać jej charakter, dziś elegancko, ale i lekko. Ach! I dodam, że kupiłam ją na wyprzedaży za 40zł :)

>>Zobacz więcej

31.08.2012

Savoir-vivre na wernisażu



Pierwsze wyjście na wernisaż było dla nas kłopotliwe, bo nie wiedziałyśmy jak się ubrać i jak się zachować, a obaw nie rozwiązał Google. Mimo założenia, że to nic złego młodej osobie zrobić gafe, bo przecież jest "kulturalną dziewica" z dobrymi chęciami, to oczywiste, że chciałyśmy wypaść jak najlepiej. Z kolejnego na kolejny wernisaż było już lepiej, nabrałyśmy ogłady i spisujemy spostrzeżenia - czyli savoir-vivre, jak się ubrać na wernisaż i jak być grzecznym.

>>Czytaj więcej

02.08.2012

Proste łączenia




Prosty zestaw, który sprawdza się podczas wielu okazji. Jest elegancki, ale nie na tyle by nie czuć się w nim swobodnie. Nadaje się na egzamin, wernisaż, ale nie stoi na przeszkodzie, by po egzaminie wyskoczyć na randke, lub rozmowę o prace. To taki "plan b", gdy nie mam możliwości przebrania w ciagu dnia miedzy różnymi wydarzeniami, jedynie zmieniam makijaż zależnie od okazji.

>>Zobacz więcej



30.07.2012

Sezon ogórkowy? -NIE!



Okres wakacji wcale nie oznacza wolnego od kultury! Mimo, że w galeriach nie ma nowych wystaw, teatry mocno zwalniają lub się zamykają to wcale nie oznacza, że nie dzije się nic. W pełni lata wciąż jest wiele do zobaczenia. Dziś kilka polecen z odwiedzonych przez nas wystaw.

>>Czytaj więcej

30.06.2012

Piknik w Kafe Szalet


Po deszczowym tygodniu, czas na słoneczny i bardzo gorący weekend. Nie przepadam za takimi upałami, ale ciepłe wieczory spędzone ze znajomymi na powietrzu i piwie wynagradzają wszystko. Dlatego wolny piątek postanowiłyśmy właśnie tak spędzić. Spakowałyśmy do koszyka piwo, Scrable, koc, małe przekąski i wybrałyśmy się z Agą do Kafe Szalet.
>>Zobacz więcej

03.06.2012

OUT OF STH




Za nami pracowity okres, co prawda trochę kazałyśmy czekać na nową dawkę kulturalnych nowości, ale to nie znaczy, że nic się nie działo, dlatego zachęcamy do śledzenia nas na facebooku. Poznajemy coraz więcej miejsc na mapie Wrocławia. Czasem w drodze na uczelnie, a czasem "hurtem" odwiedzamy kolejne wystawy i wernisaże przez co nazbierało się trochę przemyśleń. Okazało się miedzy innymi, że wystawy fotografii są niefotogeniczne. Po kilku wernisażach, dochodzimy także do wniosku, że chodzenie na takie imprezy jest bez większego sensu, jeśli nie znamy autora, chyba, że ktoś lubi przeciskać się do ekspozycji(lub do darmowego wina). Kolejne dla nas novum to obecność piwa butelkowego na wernisażu, spotkaliście się z tym?

>>Czytaj więcej

18.05.2012

Solo Art Cafe



Jakiś czas temu wpadłam na to miejsce i od razu pomyślałam, że chce je Wam pokazać. Solo Art Cafe mieści się w Przejściu Garncarskim, w samym sercu wrocławskiego rynku, ale co ważne nie jest to miejsce głośne, pełne ludzi i turystów. Nie jest to również zwykła kawiarenka.

>>Zobacz więcej

13.05.2012

Nasz pierwszy raz i "Proces"



Nie mogłyśmy trafić lepiej... wernisaż wybrany właściwie spontanicznie, bez większych rozważań, okazał się idealny na nasze pierwsze kroki w obcowaniu ze sztuką. „Proces” Kamili Szczęsnej to wystawa, której celem nie jest prezentacja efektu finalnego, bo tego tam nie zobaczycie, a "umożliwienie odbiorcy wniknięcia w strefę, której zazwyczaj nie jest świadkiem - pomiędzy zamysł artystyczny a gotowy, zmaterializowany już obiekt”.

>>Czytaj więcej