31.08.2012

Savoir-vivre na wernisażu



Pierwsze wyjście na wernisaż było dla nas kłopotliwe, bo nie wiedziałyśmy jak się ubrać i jak się zachować, a obaw nie rozwiązał Google. Mimo założenia, że to nic złego młodej osobie zrobić gafe, bo przecież jest "kulturalną dziewica" z dobrymi chęciami, to oczywiste, że chciałyśmy wypaść jak najlepiej. Z kolejnego na kolejny wernisaż było już lepiej, nabrałyśmy ogłady i spisujemy spostrzeżenia - czyli savoir-vivre, jak się ubrać na wernisaż i jak być grzecznym.

>>Czytaj więcej

STRÓJ
Okazuje się, że nie ma jednego określonego dress codu i trzeba zdać się na wyczucie, znajomość autora i miejsca w którym odbywa się wernisaż. A więc to już pewien sprawdzian. Galerie, muzea różnią się od siebie tym, co promują i w jaki sposób, więc i tym, kto przychodzi na otwarcia. W sporej większości to smart casual będzie opcją bezpieczną i odpowiednią. Jednak łatwo założyć, że tam gdzie młodzi ludzie atmosfera jest luźniejsza i możemy pozwolić sobie na casual. Zdjęcie z nagłówka jest przykładem(Muzeum Współczesne), że są miejsca, gdzie to się sprawdza i jest przyjęte za normę. Warto korzystać z internetu, wiele galerii, na swojej stronie lub fanpagu publikuje zdjęcia z imprez, a to nam pomoże podjąć decyzję.

WINO I INNE PRZYJEMNOŚCI
Z umilaczami i rozwiązywaczami języków także można zaliczyć wpadkę. Poza tym, że winem można się upić(?), jeśli organizatorzy nie szczędzili, albo wykażemy się sprytem w zdobywaniu kolejnych kieliszków, można się także w tłumie oblać, dlatego bezpieczniej wybrać białe. W większości miejsc spacery z winem po otwarciu wystawy przez kuratora i autora są dozwolone, jednak są też takie miejscach, gdzie w osobnym pomieszczeniu zaplanowany jest poczęstunek i wtedy najczęściej przemieszczanie się z przekąskami jest zabronione, o czym, ktoś nas uprzejmie(lub nie koniecznie) poinformuje podczas próby wtargnięcia na część z ekspozycją. Nie dobrze również, gdy potrzebę estetyczną zdominuje niepohamowana chęć zaspokojenia głodu. Pamiętajmy że, tonu nadaje gospodarz i jeśli uważa, że jego goście mają mieć do wyboru na przykład piwo butelkowe, to uświęca to ten napój na tyle, że nawet największa dama może przemykać miedzy pracami z butelką piwa. 
OGÓLNE
Tak jak wspomniałam autor jest gospodarzem i mistrzem wiec należy mu się szacunek, przepuśćmy go wiec w drzwiach, ustąpmy ostatniego kieliszka wina. Jeśli jest to ktoś kogo szczególnie cenimy za twórczość, chcemy pogratulować, wyrazić uznanie - zróbmy to, bo co bardziej może go ucieszyć? Wyciszenie telefonu wynika z elementarnych zasad kultury osobistej, a jednak niekoniecznie o tym pamiętamy. Generalnie nie ma potrzeby się spinać, wszelkie pogaduchy są wskazane, bo wernisaż jest miejscem spotkań i poznawania nowych ludzi, nie trzeba ograniczać się wyłącznie do sztuki. To jest bardzo fajny trend na przykład we M. Współczesnym, że po obejrzanej wystawie towarzystwo przenosi się na dach i tam podjada, popija i spotyka się ze znajomymi.

Jeśli czegoś zapomniałam, albo macie swoje spostrzeżenia - piszcie ;)

3 komentarze:

  1. świetny blog. dodaję do ulubionych i obiecuję regularne czytanie. przeczytałam kilka postów - tematyka mi bliska, lekkie pióro, sam miód :)

    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest jeszcze zwyczaj przynoszenia kwiatka, który kładzie się pod obrazem, który się nam najbardziej spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś idę na wernisaż na pewno teraz nie popełnię gafy, dzięki .

    OdpowiedzUsuń