10.11.2012

Kobieto! Chwyć za klucz francuski!



Bycie samej i mieszkanie z dwoma przyjaciółkami na studiach trochę mi dało. Bliżej mi do złotej rączki niż do dobrej pani domu. Skrzynka z narzędziami nieraz okazała się lepsza od wszystkich naszych facetów razem wziętych, bo ratowała nas z najprzeróżniejszych opresji. .
>>Czytaj więcej

Niezaradności schlebia myślenie, że nie w naszej roli leży coś zrobić. Wykręcamy się. Przekręcamy do kumpli, ojców, kochanków i fachowców... Podział na role w związku jest istotny i lepiej go nie zaburzać, nie chcę z niego robić zniewieściałej cipki, ani on ze mnie laski, która przedawkowała siłownie. Rzecz w bywaniu samodzielnym. Do tego trzeba się otworzyć i uznać, że wszystkiego można się nauczyć. Drogie Panie może babranie się w brudnym syfonie nie jest sexy, ale zaradność i samodzielność jest na pewno. Wielkie kobiety są odważne i pewne siebie. Klucz francuski kobiecości nie ujmie, bo kobiecość nie leży tylko w czystych rączkach. Włącz turtorial na youtube i napraw sobie spłuczkę w toalecie.
 

Wiem, że gdy w końcu kiedyś zrobię prawo jazdy, będę umiała zmienić koło i wiedziała o co chodzi z tym dieselem.

Do dzieła Panie!

6 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą!! od siebie jednak dodam, że zbytnio pokazywać swoich umiejętności nie trzeba:) umieć to jedno,a wybiegać przed szereg to drugie:) zabieraj się za to prawko, bo jak ja je mogłam zrobić:) to Ty tym bardziej!:) a długo robiłam:))buziaki Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jako przyszły mały inżynier już w ogóle jestem zobligowana :D

    OdpowiedzUsuń
  3. więcej dziewczyn na polibudę;d świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  4. BTW ten klucz to NIE JEST klucz francuski ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie to jest Angielski :D

    OdpowiedzUsuń