21.10.2013

Mów ładnie



Do pociągu wsiada dobrze ubrany facet, wygląda jak współczesny dandys. Od razu ściąga mój wzrok i okazuję się, że jest zainteresowany miejscem na przeciwko, uprzejmie pyta czy wolne. Po chwili zaczyna rozmowę telefoniczną i cały jego czar pryska! Słowa mają wielką silę, to one mówią o nas najwięcej, według jednej z hipotez kształtują naszą świadomość.


>>Czytaj więcej

Dysonans między eleganckim wyglądem, a prostackim i wulgarnym językiem, pełnym żółci, był ogromny. Nie mogę dalej uwierzyć w tego przebierańca! Rozumiem każdą "kurwę", która przynosi nam ulgę lub jest zacnym "środkiem ekspresji". Wszelkie takie słowa trzymam na emocjonalną czarną godzinę. W końcu te słowa po coś są. Jest też "mega", "super" i tak dalej. Czy nie piękniej by było po polsku?


Jednak jest kolejna ciekawa strona języka. Według hipotezy Sapira-Whorfa, to jak mówimy wpływa na to w jaki sposób myślimy i odbieramy świat. Język kształtuje naszą świadomość. Zatem dobór słów może wpływać na to jak się czujemy. Wciąż narzekając na pewno nie poprawimy sytuacji, a w odczuciu ją pogorszymy, dodatkowo odsuną się od nas ludzie, bo przecież nikt nie lubi malkontentów. Mówiąc o kimś źle i złośliwie pielęgnujemy złe emocje i stajemy się źli. Używamy słów, które mają za duży ładunek emocji do tego jak na prawdę coś postrzegamy. Na przykład mówimy "nienawidzę", mimo że nie czujemy nienawiści. Warto unikać "toksycznych" słów, gdy są zbędne. Pielęgnujmy językiem to co piękne.

 
źródła zdjęć: 1,2

5 komentarzy:

  1. fajnie to nazwałaś:)) ja właśnie stosuję kurwy jako środek ekspresji nie inaczej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, wystarczy posłuchać człowieka i już w połowie wiemy jaki jest. Na co dzień nie przeklinam, no chyba że w myślach. Wyjątkiem są momenty ogromnego zdenerwowania ;). Czasami obserwuję ludzi, i kiedyś zauważyłam ładną dziewczynę, pięknie ubraną... ale gdy usłyszałam jak rozmawia to szczerze, nie chciałabym mieć z nią nic do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę patrzeć na panny w piątkowy późny wieczór, które ubrane w szpilki i krótkie sukienki klną soczyście. Ich kobiecość kończy się na wyglądzie.
      Ale znam też parę osób, które klną przepięknie, z charyzmą i manierą, im wybaczam :)

      Usuń
  3. Ja zauważyłam inną, niepokojącą moim zdaniem sytuację. Młodzi ludzie nie mówią po polsku, bo to "siara". Na topie są wszelkiego rodzaju przekleństwa, określenia takie jak "mega, fajnie, maks". W tramwaju "uszy więdną".

    OdpowiedzUsuń