12.10.2013

Sztuka Prostoty - wybrane rady



Jestem po lekturze "Sztuki Prostoty" Dominique Loreau, bardzo tę książkę Wam polecam. To zbiór porad dotyczących ciała, umysłu oraz przestrzeni w której działamy, wszystkie rady łączy: "Mniej znaczy więcej", "Być, a nie mieć" i "Żyj pięknie". Minimalizm autorki wynika z jej inspiracji filozofią Orientu. Na zachętę do przeczytania wybrałam kilka rad, które szczególnie mi się spodobały i okazały się pomocne.

>>Czytaj więcej


Dom, przestrzeń w której żyjemy.
W kulturze wschodniej dużą wagę przywiązuję się do przestrzeni, która nas otacza. Ograniczając ilość przedmiotów łatwiej zadbać o porządek, wygodę i dzięki temu o lepsze samopoczucie. Wygoda i funkcjonalność stanowi o pięknie. A w mieszkaniu najważniejsi powinni być jego mieszkańcy. Dlatego warto zlikwidować wszystkie utrudnienia. Ponieważ dom nie powinien być powodem zmartwień i stresów, a naszą oazą, miejscem z którego czerpiemy energię. Także warto wszelkie zmiany i organizacje życia zacząć od porządków w swoim domu. Ja takie poczyniłam i wyrzuciłam sporo zbędnych rzeczy.


Przedmioty
W książce pada stwierdzenie, że mając wiele przedmiotów, to one stają się naszymi właścicielami i ograniczają naszą wolność. Kiedyś miałam wielką skłonność do "chomikowania" i przywiązywania się do rzeczy. Każdą myśl o przeprowadzce paraliżował ogrom rzeczy do przewiezienia. Dzięki mniejszej ilości przedmiotów możemy cieszyć się stanem gotowości, nieskrępowania.

Rytuały
Czyli małe przyjemności. "Umiejętność szczęśliwego życia jest nawykiem, a rytowały pomagają opanować tę umiejętność. Kiedy nadajmy rytuałom znaczenie i wdzięk, wzbogacają wszystkie inne sfery, przynosząc satysfakcje, spokój i ład. Uświęcają one codzienność nadają inny wymiar naszemu światu." Mnie szczególnie spodobała się jedna z propozycji autorki dotycząca kwiatów raz w tygodniu, które wnoszą świeżość do wnętrza i podobno obniżają poziom adrenaliny, a poza tym same w sobie są piękne.


Jakość to luksus.
Zawsze miewam problem z kupowaniem wielu niedrogich rzeczy o dość niskiej jakości, czy chodzi o ubrania czy inne drobiazgi. Loreau i w tej kwestii przekonuje do minimalizmu, ale nie jest to jednak materialny ascetyzm. Zwraca uwagę na dbałość w doborze rzeczy w otaczaniu o takie, które zachowują swój kształt, piękno i posłużą nam dużej niż przez jeden sezon. Zatem lepiej postawić na jeden droższy zakup wyższej jakości niż na kilka mniejszych. Doskonałe na pohamowanie swoich konsumpcyjnych zapędów.

Być piękną to być sobą.
Ważne jest dbanie o swoje ciało, zdrowie i życie w zgodzie z sobą. To składa się na nasze dobre samopoczucie. W książce znajdziemy dużo przepisów na przygotowanie oczyszczających maseczek, szamponów, odżywek i balsamów z naturalnych składników. Olej arganowy jako odżywka do włosów, balsam z wiórków kokosowych. Oliwa z oliwek do masażu twarzy. Zielona herbata zamiast tonika. Zawsze miałam opory przed używaniem kremów z racji na chemię. Stosowałam np. peeling kawowy. Teraz zamiast kremu jako bazy stosuje oliwę i efekt jest o wiele przyjemniejszy. A włosy po oleju arganowym są nawilżone i błyszczące.


Jedz mniej, ale lepiej.
Nie myślcie, że Loreau namawia do głodzenia się. Piszę o tym by kochać swoje ciało. Myśleć o tym co jemy i jak, bo "dobre jedzenie" to wyrażanie szacunku swojemu organizmowi.

Jesteś tym co myślisz.
Kontroluj swoje myśli, dbaj o swoje wnętrze nie pielęgnując w sobie złych, negatywnych myśli, im spokojniejszy jest umysł tym łatwiej wykorzystywać go w dobrych celach i się skoncentrować na tym co najważniejsze.

Tych rad jest całe 255 stron, więc po więcej odsyłam do książki ;)

11 komentarzy:

  1. Właśnie ta pozycja ksiązkowa czeka na przeczytanie, tylko utwierdziłaś mnie że musze ją przeczytac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja koniecznie muszę dorwać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe rady! Książki nie czytałam, ale niektóre rady są mi doskonale znane:) Książkę chętnie przeczytam, lubię się stale inspirować. A pomysł z kwiatami jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam bardzo podobne przemyślenia. Żyjemy w czasach przesytu i łatwo jest się w tym wszystkim pogubić. Zaczęłam zwracać większą uwagę na to co kupuję i co przechowuję. Okazuje się, że do szczęścia wcale nie potrzeba mi miliona rzeczy. Zdecydowanie lepiej się czuję, gdy mam wokół siebie przejrzystą przestrzeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę kilka lat temu. Bardzo mi się podoba, pozwala wyciszyć się i zmienić spojrzenie na otaczający nas chaos, który sami tworzymy. Próbowałam namówić mamę do przeczytania, ale nie zgodziła się. Następnym razem uda mi się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym zakupem droższej rzeczy popieram. Resztę też, ale nikt mnie nie rozumie (sic!), czemu akurat tak, przecież można mieć tyle innych rzeczy. Można i można mieć jedną dobrą. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam czytać i tak sprawdzam w sieci co ludzie o niej sądzą... Niestety, sama nie należę do entuzjastów tej pozycji, pomimo kilku cennych rad- nasuwa mi się jedno słowo: "pretensjonalna".

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę przeczytałam trzy lata temu i niektóre rady weszły mi w krew. Watro przeczytać i zastanowić się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta ksiazka przez lata byla moja "biblia" i wrecz zrewolucjonowala moj swiat osiem lat temu (wtedy ukazal sie oryginal francuski).
    Trzeba ja czytac z lekkim przymruzeniem oka, bo czas mija i np partie o zdjeciach na papierze czy plytach cd zaczynaja tracic myszka. Niemniej jednak pozostaje to klasyczna , podstawowa pozycja wszelkich osob dazacych do prostoty i szczescia na codzein.

    Polecam z calego serca jako wieloletnia czytelniczka :))

    O tej i innych ksiazkach Dominique Loreau pisalam pare miesiec temu. To takie podsumowanie jej tworczosci.

    http://notatkiniki.blogspot.be/2013/03/dominique-loreau-rocznik-2013-juz-w.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tę książkę już od jakiegoś czasu na półce. Sama nie wiem dlaczego jeszcze jej nie przeczytałam. Czas najwyższy się za nią wziąć i zacząć wprowadzać powyższe rady w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też podobała mi się ta książka, zazwyczaj nie jestem fanką takich "poradników" ale ta przypadła mi do gustu,z wieloma kwestiami trudno się nie zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń