18.11.2013

Ogarnij



W 1851 roku James King wynalazł pralkę, coś co w konsekwencji dalszego rozwoju zrewolucjonizowało i znacznie ułatwiło życie gospodyń domowych. XIX i XX wiek obfituje wynalazkami. Dzisiaj można mieć wrażenie, że wszystkie rewolucyjne wynalazki zostały już wymyślone, że żyjemy w czasach, które skupiają się na rozwijaniu technologi, dążeniu do perfekcji we wzornictwie i ergonomii. Jesteśmy rozpieszczani przez technologię, nie wyobrażam sobie już życia bez kilku apek, programów, które są jak asystenci, którzy przypomną mi nawet o wzięciu tabletki antykoncepcyjnej.

>>Czytaj więcej

Jestem zapominalska, jestem roztargniona. Dlatego z wielką chęcią czytam o organizacji czasu i wypróbowuje kolejne aplikacje i sposoby, z którymi zawsze wiąże wielkie nadzieje - zaprowadzić choć trochę ładu w chaosie. Cały czas się uczę, ale wiem, że same narzędzia bez dobrych nawyków nam nie pomogą. Każdy miesiąc i tydzień zaczynam od pisania listy zadań, które chcę w tym czasie załatwić. Nie umykają mi ważne sprawy, a odhaczanie pozycji z listy po wykonaniu misji daje sporo motywacji. Staram się zaczynać od tych najtrudniejszych zadań, być dla siebie dobrym szefem, który jest wymagający, docenia sukces i nie pochwala lenistwa.

Lubię papier i pisać piórem z przyjemnością korzystam z tradycyjnego terminarza, jednak nie zawsze mogę mieć go przy sobie. Dlatego wrzucam do Any.do zadania na bieżący dzień i listy zakupów do Listonic.

Największą elektroniczną miłość darze Evernote, który pamięta za mnie wszystkie tytuły książek i filmy, które chcę obejrzeć. Zna moje ulubione przepisy kulinarne. To w nim pisze teksty na bloga i robocze briefy dla klientów. Przechowuje zdjęcia i nagrania. Jest ze mną zawsze, bo mam go w telefonie i komputerze. Pewnie gdyby ktoś ukradł te wszystkie dane zgromadzone w Evernote, mógłby powiedzieć, że całkiem dobrze mnie zna. Takie niebezpieczeństwo zawsze wiąże się z przechowywaniem informacji w internecie.




GetPocket - także w telefonie i komputerze, w tym właśnie dla mnie siła tej aplikacji. Czasem nie mam czasu przeczytać tekstu w internecie, który zapowiada się bardzo ciekawie. Wystarczy jeden klik w przeglądarce, tekst się zapisuje i mogę go później przeczytać na telefonie, podczas dłużącej się jazdy tramwajem.

My Cycles - przypomina mi o miesiączce, tak o tym też zapominam...


Jakdojade.pl - duże ułatwienie w poruszaniu się po mieście miejską komunikacją, szczególnie podczas wizyty w innym dużym mieście.

Expense Manager - według mnie (z wielu wypróbowanych) najlepsza aplikacja do zarządzania swoim domowym budżetem.

Basecamp - wykorzystuje do planowania i monitorowania projektów w pracy.

Jestem ciekawa z czego korzystacie, polećcie coś.

18 komentarzy:

  1. jak kalendarz to tylko papierowy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Expense Manager jest genialna appka... a reszte musze obadac bo moja [dez]organizacja jest przerazajaca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak jesteś w podróży, polecam Trip Advisor - pokazuje ciekawe miejsca, restauracje, puby etc w danym mieście. Sprawdza się w praktyce.
    Jeśli chodzi o ogólnie pojętą produktywność, to ja sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez Dropbox'a (ew. google drive). Zwróć też uwagę na Evernote, dobrze się uzupełnia z powyższym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja korzystam z tradycyjnego kalendarza, kalendarza w telefonie, karteczek samoprzylepnych, aplikacji "everythingtodo" oraz aplikacji "Mój kalendarzyk" (miesiączka). :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze są karteczki samoprzylepne! Mam ich tysiące, wszędzie - nad biurkiem, pod biurkiem, na laptopie, w kalendarzu, a nawet sticky notes w telefonie! NIE MOGĘ BEZ NICH ŻYĆ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sticky notes też lubię i wersji materialnej jak i cyfrowej :)

      Usuń
  6. Nie korzystam - ale zachęcilaś mnie żeby wypróbować kilka opcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Listonic the best app ever <3 aha i kiedyś zainstalowałam Evernote, pobawiłam się chwilę i jakoś nie przypadło mi do gustu, ale po tym co napisałaś, chyba przyjrzę się jej raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie udogodnienia są rewelacyjne, ale papierowy terminarz dzięki swojej fizycznej postaci, tworzy wspaniały klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chains.cc - apka motywacyjna. Ustawiam sobie cele i staram się każdego dnia je wypełniać. Na przykład: nie jem słodyczy, wstaję o 7 rano, codziennie robię jedno zdjęcie. Nie zawsze mi się udaje, jasne;) ale aplikacja pyta mnie każdego dnia, czy dotrzymałam obietnicy? Jeśli tak, odhaczam łańcuszek. Jeśli nie - informuje mnie, ile dni się opieprzam :P i niestety to widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię papierowe kalendarze ale czasami zdarza się, że o nim zapomnę i jest w nim np. wielka, miesięczna dziura. Telefon mam zawsze przy sobie więc raczej tam wszystko zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie działa:
    1. Kalendarz tradycyjny
    2. Sticky notes (na pulpicie) i Keep (w telefonie)
    3. Wunderlist (zarówno w komputerze jak i telefonie) - na wszelkie todo listy :)

    Dodatkowo terminarz w telefonie też się przydaje do cyklicznych powiadomień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. filmweb - najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do filmów najlepiej nadaje się filmweb. Nie dość, że możesz zaznaczać filmy, które chcesz obejrzeć, to na podstawie wcześniej obejrzanych i ocenionych filmów pokazuje, które filmy mogą zainteresować cię najbardziej.
    Dzięki temu od dłuższego czasu nie obejrzałam dennego filmu.

    A jeśli chodzi o książki to podobną listę i ranking można sobie zrobić na stronie lubimyczytac.pl chyba - ale jeszcze nie próbowałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem tradycjonalistką pod względem organizacji. Próbowałam różnych aplikacji - Evernote, Trello, Kalendarz Google, Wunderlist i pewnie jeszcze coś jeszcze, czego już nie pamiętam, ale nigdzie nie zagrzałam swojego miejsca na dłużej. Zdecydowanie bardziej wolę kalendarz papierowy do zapisywania wydarzeń, luźne kartki do zapisywania pomysłów na wpisy na bloga, szkiców notatek, a także list rzeczy do zrobienia danego dnia, do tego żółte karteczki samoprzylepne do krótki notatek, zapisywania tytułów filmów, książek, piosenek i różnych innych. Staram się zawsze mieć ze sobą coś dopisania, żeby nawet w autobusie czy pociągu móc na szybko zapisać jakąś myśl (a potem się dziwię czemu ta moja torebka jest taka ciężka...).

    OdpowiedzUsuń
  15. jakdojade to must have- sprawdza się zawsze i nie muszę się martwić jak dojechać gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam! Evernote próbowałam, choć porzuciłam dla tradycyjnego notesu- jeszcze się nie przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Pocketa niedawno zaczęłam korzystać, kiedy lista poznanych świetnych blogów się strasznie wydłużyła... Zamiast My Cyclest używam polskiej banalnej aplikacji Mój Kalendarzyk. Ma trochę infantylny interfejs, ale działa.
    Polecam Trello do zarządzania zadaniami.

    OdpowiedzUsuń