12.10.2014

Idziemy do teatru

Wpis jest wynikiem współpracy z Grupon Polska
W tym miesiącu ruszyła akcja Człowieku, trochę kultury! czyli Miesiąc Teatrów organizowany przez Grupon we współpracy z największymi teatrami w Polsce. Lubię zachęcać i informować Was o okazjach, kiedy bilety możecie kupić w cenie niższej niż zazwyczaj. W październiku dzięki tej promocji można je kupić o połowę taniej lub zrobić tak jak ja - zabrać swoją sympatię gratis ;)
>>Czytaj więcej

06.10.2014

Młodość


Idealizm jest piękny, ale bardzo niewygodny i trudny w codziennym uprawianiu. Moje kolorowe, wypieszczone teorie są często niepraktyczne w kontakcie z niedoskonałością, której wcześniej nie brałam pod uwagę, bo nie miałam o jej istnieniu pojęcia. Za często zmieniam zdanie, za często nie spodziewam się i bywam zaskakiwana, by dalej być tak pewną i kategoryczną w poglądach, jak chwile temu. Na świadome wybory jestem za młoda i za głupia, przyznaje się.

Może by leczyć swoją dumę doszłam do dość paradoksalnego wniosku, że być głupcem wcale nie jest takie głupie, jeśli zakładamy, że to stan tymczasowy. Wchodzę z własną głupotą w polemikę, bo przestałam się jej obawiać, mimo, że to ona wygrywa częściej. Nie jest tak, że każdy błąd czyni człowieka bardziej świadomym i nie chcę wyprowadzać nauki ze wszystkich błędów, bo w pewne rzeczy które sobie kiedyś wymyśliłam, chcę wierzyć ponad wszystkie obserwacje i statystykę. Z masochistyczną przyjemnością nastawiam policzek na to, o czym wcześniej tylko ładnie i teoretycznie mówiłam. A potem nastawiam drugi, trudno, młoda jestem wszystko zagoi się jak na psie.

Nie będę Was zanudzać, rozpisywać się, dzisiaj myślę tak, a jutro mogę myśleć zupełnie inaczej. Cała w tym młodość, głupota i piękno. Z oswojoną słabością żyje się lepiej. 

20.09.2014

Wratislavia Cantans



W niedzielę dobiegła końca 49. edycja festiwalu Wratislavia Cantans, który wpisuję na moją listę festiwali obowiązkowych. Żadna forma sztuki nie opisuje ludzkich emocji w tak wyraźny sposób jak muzyka, dlatego doświadczenia koncertowe były niezwykle. Wydarzenie głownie kojarzyłam z koncertami w wielkich obiektach sakralnych, dlatego urzekło mnie, że obok dużych koncertów są także kameralne dla 150 osób.
>>Czytaj więcej

05.09.2014

Żre mnie natura


Dzwonie płacząc, relacja mojego stanu wymaga logicznego myślenia. Nie da się logicznie myśleć, już wiem skąd biorą się te wszystkie idiotki. Wzrusza mnie wszystko: los sprzedawcy samobieżnych myszy na wrocławskim rynku, los przecenionej sałaty w Tesco. Być rozsądną kobietą to jest rzecz szalenie trudna.
>>Czytaj więcej

23.08.2014

Skąd inspiracje?


Inspiracją dla twórcy kultowej butelki coca-coli była kobieca sylwetka Mae West. Gdyby jej twórca ograniczył poszukiwania inspiracji wyłącznie do przyglądania się istniejącym butelkom, nigdy nie stworzyłby najbardziej rozpoznawalnej butelki w historii.
>>Czytaj więcej

24.06.2014

Nie narzekam


Przeczytałam tekst Wojtka Kardysia "Mam 26 lat i nie narzekam". Poczułam wielką sympatię do autora, bo lubię zdolnych i przedsiębiorczych ludzi. Z Wojtkiem zgadzam się, że w Polsce jest praca dla młodych, otwartych i chętnych się rozwijać ludzi. Znam ich, z nimi pracuję i spotkam się. Może jest trudniej, ale da się...
>>Czytaj więcej

19.04.2014

Związek bez przyszłości


Słoneczny poranek. On podaje mi yerba mate śpiewając razem z Collinsem "I never met a girl like you before...". Powinniśmy zrobić sobie fotkę #aftersex, bo wyglądamy tak zajebiście "po" i puścić to w świat, niech na nas patrzą i niech im się chcę tak jak nam, gdy na siebie patrzymy. Ale on nawet nie ma facebooka, to jakiś cud, że ma maila na którego mogę podrzucać linki o psychodelikach, jazzie, historii i dziwnych chorobach. Trwało to pół roku. Nie przeszkadzało nam 15 lat różnicy i pewność, że nie zestarzejmy się razem.

>>Czytaj więcej

20.02.2014

Szanuj wariatów


Sobota po imprezie to nie jest idealna pora na wizytę niespodziewanego gościa. Miałam nadzieję, że to jehowy lub akwizytor. Owszem to był akwizytor, ale mój znajomy. Musiałam go wpuścić, bo zaproponował, że wypije kawę w moim mieszkaniu. Okazało się, że to przyszły Wilk z Wall Street, więc słuchałam o wielkich pieniądzach, które są kwestą czasu. W bogatych planach brakowało tylko koksu, ale on zawsze wolał trawkę. Słuchając go patrzyłam na Ewę Gazówkę, udawałam, że mój grymas spowodowany jest wypiciem dużej ilości alkoholu dnia poprzedzającego wizytę. Byłam tak bierna i bezradna, że pozwoliłam mu zapalić papierosa i wysłuchać tego, że to co robię to gówno. Ulgę po wizycie zaraz za zamknięciem za nim drzwi, przyniosła "kurwa" rzucona w przestrzeń wreszcie pustego mieszkania.

>>Czytaj więcej

21.01.2014

Tydzień za 70zł


Nie lubię zdawać sprawozdań. Zrobię jednak wyjątek, by Was zawstydzić. Był sobie tydzień w którym w ramach eksperymentu mój budżet na wszystkie wydatki był ograniczony do 70zł, by skomplikować sobie zadanie postanowiłam jak najwięcej zobaczyć w kinie, w teatrze, w galeriach. Zaliczone zadanie jest argumentem absolutnym przeciwko tym którzy twierdzą, że przeciętnego Polaka, studenta nie stać na kulturalne życie.  

>>Czytaj więcej

12.01.2014

Moje chłopaki


Spotykam się z koleżankami. Zaczynają się rozmowy, im więcej alkoholu tym większego kalibru tematy i historie wyciągamy. Nie potrzebujemy pić, ale w tych okolicznościach każda historia wydaje się lepsza i lepiej opowiedziana. Ja czuję się wtedy Tomem Waitsem, albo chociaż Maciejem Maleńczukiem. Wszystkie się nim czujemy. Najczęściej śmiejmy się ze słabości naszych byłych lub naszych słabości do nich. W opowieściach posługujemy się wszystkimi okropnymi uproszczeniami, które są zabójcze dla niuansów i uczuć, jakie trzymały i wiązały nas z mężczyznami o których te historie. Jednak to co najlepsze zostało po nich cholernie wielbię i obchodzę się z tym równie czule jak z nimi kiedyś. Każdego byłego lubię. Moje chłopaki.

>>Czytaj więcej