20.09.2014

Wratislavia Cantans



W niedzielę dobiegła końca 49. edycja festiwalu Wratislavia Cantans, który wpisuję na moją listę festiwali obowiązkowych. Żadna forma sztuki nie opisuje ludzkich emocji w tak wyraźny sposób jak muzyka, dlatego doświadczenia koncertowe były niezwykle. Wydarzenie głownie kojarzyłam z koncertami w wielkich obiektach sakralnych, dlatego urzekło mnie, że obok dużych koncertów są także kameralne dla 150 osób.
>>Czytaj więcej


Taki wymiar miał koncert Kristiana Bezuidenhouta, który na pianoforte wykonał utwory Mozarta. Koncert odbył się na niewielkim dziedzińcu Starej Giełdy, którego zadaszenie stanowi wielki secesyjny witraż. Artysta był pod wrażeniem atmosfery miejsca i wydawał się wzruszony, gdy po koncercie publiczność zaśpiewała mu zgrabne "Sto lat", kiedy okazało się, że obchodzi urodziny.

Najbardziej podobał mi się koncert wiolonczelistki Sol Gabetty. Wyglądała niezwykle zjawiskowo, a zagrała tak, że całe moje zmęczenie nie miało znaczenia w chwili jej występu. Piękno i wielkość sztuki polega dla mnie na tym, że pozwala całkowicie unieść się w jej doświadczaniu, a tak było podczas koncertu Sol.

Sporą ciekawostką był koncert Dźwięki Leonarda, ponieważ Sławomirowi Zubrzyckiemu udało się zbudować viola organista zaprojektowaną przez Leonarda Da Vinci. Instrument przypomina fortepian, jednak wydaje dźwięki instrumentów smyczkowych. Nie wiem, jakie byłyby losy tego instrumentu, gdyby miał szanse powstać wcześniej i gdyby zostały napisane utwory z myślą o nim, ale mnie zupełnie nie przypadł do gustu. Następujące po sobie dźwięki wydawały mi się chaotyczne.

Godne pochwały jest, że Narodowe Forum Muzyki stara się, by wydarzenia festiwalowe gościły nie tylko we Wrocławiu, ale także poza stolicą Dolnego Śląska. Wejścia na koncerty są w wielu przypadkach tańsze, a nawet darmowe. Bilety na wrocławskie koncerty nie należą do najtańszych, ale była możliwość kupna biletów aż o połowę taniej w przedsprzedaży, płacąc za bilet ulgowy 35zł, a normalny 45zł.

Wratislavia Cantans to wydarzanie niezwykle emocjonujące, żałuje, że dopiero w tym roku mogłam się o tym przekonać, dzięki Narodowemu Forum Muzyki. Mam nadzieje, że udało mi się opisać choć cześć piękna tego festiwalu.

(A na zdjęciu w nagłówku wystąpiła wspomniana zjawiskowa Sol Gabetta. Zdjęcie pochodzi z jej strony: http://www.solgabetta.de)

1 komentarz:

  1. Bardzo podoba mi się sposób w jaki wyrażasz emocje i dzielisz się nimi z czytelnikami :) Koncert musiał być z całą pewnością niezwykły... zazdroszczę Ci, ze mogłaś tam być. Zapraszam również na mojego bloga: http://www.donnazoe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń