22.07.2015

Porcelana Kristoff


Piękne rzeczy dzieją się w polskiej ceramice. W większości publikacji powtarza się słowo renesans - trudno się przed nim obronić również mi. Znane z tradycji zakłady porcelany decydują się na współprace z grafikami i ilustratorami, by zupełnie nowym podejściem do wzornictwa zdobyć młodsze pokolenie klientów. Dwa tygodnie temu odwiedziłam wałbrzyską fabrykę porcelany Kristoff by zobaczyć jak powstaje porcelana, którą cieszy się uznaniem na targach designu, gości na stołach królewskich dworów w Wielkiej Brytanii, Szwecji oraz w Białym Domu.
>>Czytaj więcej


Prawdopodobnie każdy w domowych zbiorach porcelany natknie się na sygnaturę wskazującą na Wałbrzych. Do niedawna działały tu 3 duże fabryki, a produkcja porcelany jest postrzegana jako tradycyjna gałąź przemysłu, ponieważ jej historia sięga 1820 roku. 

Porcelana Kristoff jest najstarszą i ostatnią fabryką w Wałbrzychu. Obecnym właścicielom udało się uchronić ją przed likwidacją i stworzyć markę odnoszącą sukcesy. Postawili na połączenie klasycznych form z nowoczesnym wzornictwem.
To zupełnie inne podejście do dekoracji porcelany niż to znane z kredensów naszych babć. Zauważcie, że nie kopiuje się tego samego wzoru na wszystkie elementy serwisu. Każde z naczyń jest wyjątkowe, a w komplecie stanowi kompozycje. Kolekcje autorskie Kai Kusztry, Marka Mileckiego(Circus, zdjęcie powyżej), Marii Jeglińskiej i Piotra Stolarskiego są moimi faworytami. Nowe propozycje wzornicze pozwalają wrócić wyrobom z tego delikatnego i szlachetnego materiału na stoły współczesnych domów, czynią je przedmiotami z pogranicza sztuki a przedmiotów codziennego użytku. W tym kontekście wydaje się, że ta dekoracyjna rewolucja była oczywista.

Bardzo chciałam zobaczyć jak powstaje porcelana. Na moje zapytanie odpowiedziała sama Margareta Jarząbek, współwłaścicielka, osoba odpowiedzialna za nowy wizerunek oraz za nawiązanie współpracy z artystami. Po fabryce oprowadziła mnie pani Maria, główny technolog, bardzo szybko dała się poznać jako osoba czerpiąca dużo satysfakcji z pracy, miałam wrażenie, że zna imiona wszystkich pracowników. Nie spodziewałam się tak miłej atmosfery na produkcji.

Przygotowałam w fotograficznym skrócie najważniejsze i najciekawsze etapy powstawania porcelany.


Jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o Kristoffie zajrzyjcie na stronę firmową. Zachęcam także do przeczytania artykułu sprzed dwóch lat, który ukazał się w Wysokich Obcasach, dowiecie się z niego jak fabryka trafiła w ręce obecnych właścicieli.

7 komentarzy:

  1. Fenomenalny wpis.
    Od dawna zastanawiałam się, jak się ma sytuacja w polskich fabrykach porcelany. Twój wpis jest bardzo budujący. Ta fabryka pokazuje bardzo interesujące podejście do ceramiki, to wzornictwo to strzał w 10.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam porcelanę. Niestety nie ma u mnie na nią zbyt wiele miejsca. Wszędzie tylko książki i książki. ;-)
    Ale ta, którą dostałam od swojej babci, zajmuje szczególne miejsce w mojej niewielkiej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne...zwłaszcza ten kropkowany zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. .... i nie tylko porcelana : http://coolturomaniak.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeglądając bloga trafiłam na ten wpis z przed pół roku i od razu pomyślałam, że taki zestaw byłby idealnym pomysłem na prezent na zbliżający się dzień babci. Moja jest akurat miłośniczką kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do takich pięknych filiżanek jak te jest potrzebne tylko jedno, dowiedzieć się jak zaparzyć dobrą kawę !

    OdpowiedzUsuń