26.08.2015

Przesieka


Przesiekę odwiedzam od lat, zawsze ten sam pensjonat. Bez wygód, można spóźnić się na ciepłą wodę, zaspać na autobus do miasta i czekać na kolejny 4 godziny albo zwyczajnie, bez narzekania na komunikację, przejść się te parę kilometrów. Wszystko jest tu bardziej oczywiste. Przez małe okienko na poddaszu rozciąga się widok na Śnieżkę i Karkonosze, a z tarasu przy dobrej widoczności widzę swoje życie, które porzuciłam na te kilka dni. 
>>Czytaj więcej