19.08.2016

O minimaliźmie



Przez ostatnie lata temat minimalizmu dość szczególnie mnie interesował. A dość w moim przypadku znaczy, że na tyle mocno by przełamać swoje uprzedzenia do poradników i oddać im parę chwil. Mimo poczucia, że za dużo kupuje, za dużo myślę o kolejnych rzeczach i przyznania racji minimalistom, wcale nie było mi do nich bliżej. Najpewniej do tego dochodzi się po przejściach.
>>Czytaj więcej

Momentem krytycznym w którym poczułam, że przedmioty zawładnęły moim życiem i skutecznie uprzykrzają mi codzienność, był czas po przeprowadzce do mieszkania babci. Przekonałam się czym może grozić niepozorne odkładanie pudełeczek po Ferrero Rocher i darzenie zbyt dużym uczuciem przedmiotów. Od tego momentu w stosunkach z przedmiotami postanowiłam być wstrzemięźliwa, chyba że… są to pamiątki rodzinne lub przedmioty dobrej jakości.

Nadmiar odłożonych przez lata przedmiotów przytłaczał, w większości były to rzeczy zwyczajnie brzydkie, często zniszczone. Absolutnie nigdzie nie było już miejsca. Długo miałam opór przed zmienianiem i wyrzucaniem czegokolwiek z mieszkania babci. Dopiero gdy zadałam sobie pytanie - z jakimi przedmiotami chcę wiązać wspomnienia? - zrozumiałam, że musze pozbyć się tych wszyskich zalegających gratów i zrobić miejsce dla kilku wyjątkowych przedmiotów. Choć jeszcze nie odważyłam się na remont, mieszkanie już po ograniczeniu ilości mebli i rzeczy zyskało, łatwiej jest zadbać o porządek i zdecydowanie lepiej w takiej przestrzeni się żyje.
To było impulsem do zmiany w myśleniu o kolejnych zakupach i wybieranych usługach. Skupiłam się na jakości ale nie tylko, staram się stawiać na marki, które grają fair, nie produkują rzeczy w krajach, gdzie nie przestrzega się praw pracowników. Nie zjem obiadu w knajpie jeśli wiem, że pracodawca zatrudnia pracowników na czarno lub ich oszukuje.

Minimalizm to idea dużo szersza niż stosunek do przedmiotów. To co najważniejsze to świadomość własnych potrzeb, tego co na prawdę sprawia nam przyjemność oraz tego jaki wpływ mają nasze konsumenckie wybory. Według mnie minimalizm pozwala być lepszym człowiekim. Być może poświęcamy za dużo czasu by zarobić na przedmioty których nie potrzebujemy, zaniedbując przy tym kontakt z bliskimi lub tracimy czas zamiast go przeznaczyć na kształcenie się i rozwijanie pasji.

Kiedyś miałam problem z garderobą, kupowałam dużo tanich rzeczy często ze sztucznych materiałów w efekcie nic do siebie nie pasowało, a mi było albo zimno albo gorąco. Zamiast 5 par balerinek ze sztucznych tworzyw wybieram jedne ze skóry. Zamiast 3 sukienek z poliestru wole jedną z bawełny albo lnu. Kupuje mniej i czuje się lepiej ubrana. Polecam dwie książki - Slow Fashion Joanny Glogazy i Elementarz Stylu Kasi Tusk, obie wskazują jak wybierać lepiej.

W każdej dziedzinie życia przekonuje się, że wierność kilku prostym zasadom sprawia, że lepiej się czuje, codzienne wybory są łatwiejsze i bardziej mnie cieszą, mam więcej czasu na robienie tego co na prawdę sprawia mi przyjemność.

Moje książkowe polecenia:

Minimalizm po Polsku - Anna Mularczyk-Meyer
Mój faworyt, bo książka jest napisana z „polskiego punktu widzenia”. Autorka piszę także o naszych polityczno-gospodarczych uwarunkowaniach. Dużo o jedzeniu i prowadzeniu domu. Warto też zajrzeć na blog Anny - www.prostyblog.com.

Sztuka prostoty - Dominique Loreau  
To książka od której zaczęło się moje zainteresowanie, na blogu jest post w którym podsumowałam najważniejsze rady z książki. To pozycja od której warto zacząć.

Slow Life - Joanna Glogaza
Tak bardzo podoba mi się, że autorka skupia się nie tyle na przedmiotach co na tym ile mogą zyskać nasze relacje z ludźmi i my sami zmieniając podejście.

Slow Fashion - Joanna Glogaza
O tym jak kupować mniej i być lepiej ubraną.

Magia Sprzątania - Marie Kondo
Co prawda książka dotyczy sprzątania, ale autorka przekonuje, że mając dużo rzeczy nigdy nie będziemy wstanie utrzymać w domu porządku.



5 komentarzy:

  1. Jak się pije kawę na świecie?
    Zapraszam do mnie po mini przewodnik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam te wszystkie pozycje i masz rację są warte przeczytania.

    W minimalizmie, chodzi o świadomość. Przede wszystkim tego, że warto żyć dla siebie i być sobą, a nie postępować tak jak chcą tego inni.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dążę do tego minimalizmu. Mimo, że od dziecka nie lubię drobnych gracików walających się po meblach i pozbyłam się ich z mojego życia, to przytłaczają mnie graciki innego rodzaju - książki, których wcale nie chcę, ciuchy, których nie włożę, bibeloty kosmetyczne, których rzecz jasna nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ze swoje strony mogę jeszcze do przeczytania polecić "The Essentialist". Ostatnio nawet przetłumaczyli ja na polski, moim zdaniem jest jedną z najlepszych książek o minimalizmie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wpis, zachęca do refleksji i zmian na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń